Jorge Blanco Güereña
Urodził się 19 grudnia 1991 roku w mieście Guadalajara,
jest to stolica stanu Jalisco i siedziba gminy Guadalajara. Miasto położone jest w zachodnio-pacyficznej części Meksyku.
Jorge ma młodszego brata Daniela.
Jorge jest meksykańskim piosenkarzem i aktorem.
- W 2007 roku wziął udział w High School Musical: La Selección, produkcji Disney Channel Latin America.
- W 2008 roku zagrał rolę Jorgego w filmie "Viva High School Musical Meksyk: Pojedynek", który miał premierę w Meksyku 24 sierpnia 2008 (wyświetlany był od 5 września 2008).
- W 2010 roku pojawił się w jednym odcinku w serii Disney'a, która nazywała się "Highway: Rodando la Aventura". Warto dodać, że grał jako Diego :-).
- W 2011 roku wystąpił także w serialu "Cuando toca la campana". Grał jako Pablo.
Obecnie gra Leóna w serialu Violetta (od 2012 do dziś).
A oto urywek wywiadu z boskim Jorge:
» Co oznacza dla Ciebie udział w „Violecie”? Czujesz, że to ważny krok w Twojej karierze aktorskiej?
Możliwość zagrania w tym serialu jest dla mnie niesamowitym doświadczeniem. „Violetta” odniosła sukces na całym świecie i występują w niej ludzie z różnych krajów.
» Jak mógłbyś opisać Leona?
Mój bohater z upływem czasu zmienia się i coraz bardziej upodabnia do mnie. Obaj uwielbiamy muzykę i sztukę. On jest dość poważny, a ja weselszy i bardziej wyluzowany.
» Początkowo León wydawał się być typowym czarnym charakterem, ale z czasem się zmienił. W drugiej serii jest już głównym bohaterem. Czy spodobała Ci się ta diametralna metamorfoza?
Lubię, kiedy postać się przeobraża, bo to oznacza, że dojrzewa, a ja towarzyszę jej w tym procesie. Podoba mi się to, ponieważ León jest dobrym chłopakiem, a zarazem ma silny charakter. Kiedy pojawia się Diego, mój bohater nie zamierza schodzić mu z drogi.
» W Polsce oglądamy teraz drugi sezon, w którym Twój bohater wpada w pułapki Diega i podejrzewa Violettę. Czy prywatnie ufasz ludziom?
Nie jestem szczególnie nieufny. Oczywiście nie jest też tak, że wierzę we wszystko, co mówią ludzie. Ufam jednak tym, których dobrze znam i lubię, gdy odpłacają mi tym samym.
» Zaprzyjaźniłeś się z którymś z członków obsady?
Wszyscy świetnie się dogadujemy, to wspaniali ludzie. Najbardziej zaprzyjaźniłem się z Diegiem (Dominguezem przyp. red.), Xabim (Ponce de León, serialowym Markiem przyp. red.) i Ruggero (Pasquarellim, serialowym Federikiem przyp.red.). Razem tworzymy naprawdę zgraną drużynę.
» Bawicie się dobrze na planie?
Jasne. Kiedyś usiadłem na krześle, a ono nie było prawdziwym meblem, ale musiałem na nim dalej siedzieć, dopóki scena nie została nakręcona (śmiech). Często nie możemy przestać się śmiać, widząc miny innych aktorów i wielokrotnie powtarzamy te same ujęcia, bo nie potrafimy się skupić.
» W 2. serii spotkałeś się z Bridgit Mendler znaną z serialu „Powodzenia, Charlie!”.
To świetna dziewczyna. Poznałem ją już wcześniej, ponieważ brałem udział w programie „Disney’s Friends for Change Games” – graliśmy wtedy w jednej drużynie. Kiedy Bridgit przyszła na plan „Violetty”, spytała: „Hej, co ty tutaj robisz?”. Chodziliśmy razem na obiady. To było niezwykłe doświadczenie, pracować z osobą z tej samej firmy, ale pochodzącą z innego kraju.
» Masz piękną dziewczynę Stephie Camarenę, ale również mnóstwo fanek. Czy ukochana jest o Ciebie zazdrosna?
Nie, ponieważ ona również jest aktorką i piosenkarką. Wie, że to część naszej pracy i fanki po prostu takie są. Wielbiciele płci męskiej też chcą ją witać i przytulać. Dlatego ufamy sobie nawzajem.
» Twój ulubiony wykonawca muzyczny to...
Maroon 5, Bruno Mars i Justin Timberlake.
» Z jakim sławnym aktorem chciałbyś zagrać w filmie lub serialu?
Chciałbym współpracować z Leonardem Di Caprio, to byłoby niesamowite doświadczenie.
» Martina Stoessel, czyli serialowa Violetta, uwielbia Justina Biebera, a Ty co o nim myślisz?
Justin dobrze śpiewa i jest bardzo utalentowany. Nie jestem może jakimś wielkim fanem Biebera, który by krzyczał i piszczał na jego widok, ale go lubię.
» Jak się czujesz, gdy wchodzisz do sklepu i widzisz swoją twarz na okładkach zeszytów?
To dość dziwne, czasem nawet krępujące, ale z drugiej strony zabawne.
Rozmawiała Angela Kołowiecka-Wilkos
Tym właśnie zakończę mój pierwszy post. Mam nadzieję, że choć trochę się Wam spodobał :-)